Hello everyone 😊

Autumn has come! Czyli jesień przyszła do nas, do całego przedszkola, również na zajęcia z angielskiego.

Wiemy, że padający deszcz tworzy kałuże, w których możemy skakać i śpiewać: jump, jump, jump. Potrafimy nadążyć za super szybkimi piosenkami, a to zawsze wywołuje radość na twarzach dzieci. Również nauka części ciała po angielsku to dla nas powód do radości, ponieważ oprócz tego, że udało nam się poskładać rozsypane body, czyli ciałko misia albo twarze – faces, to czasem dla żartu ich legs, hands, eyes, ears lądują nie tam, gdzie trzeba. A przy słowach piosenki Shake, shake, shake i Pinocchio piszczymy ze śmiechu i machamy całym sobą. Na szczęście the sun comes up every morning, czyli słonko wstaje dla nas codziennie, a język angielski towarzyszy nam w wielu chwilach całego dnia. Bye, bye, Butterfly! Blow a kiss, Jellyfish!


A to nie koniec informacji z zajęć po angielsku! Do naszych maluszków – Motylków
i Pszczółek – również zawitali angielscy przyjaciele! Hippo i Monkey przywitały trzylatki radosnym Hello, hello! A następnie nauczyli się wspólnie jak skakać: jump, jump, jak policzyć aż do 7 😊 i doganiają nasze starszaki z kolorami! Zaczęła się nowa, angielska przygoda. Trzymamy kciuki za nasze trzylatki!

27 dni, 88 Tatusiów, około 150 książek i opowiadań, 190 par zasłuchanych uszu i niezliczona ilość uśmiechów!

Tak w liczbach moglibyśmy podsumować miesiąc maj, który w naszym przedszkolu upłynął pod hasłem: „Poczytaj mi, Tato!” Tatusiowie jak zawsze stanęli na wysokości zadania i odpowiedzieli na zaproszenie. Jednak tego co najważniejsze nie jesteśmy w stanie zamknąć w liczbach. Nie da się zliczyć ile nowych słów „wskoczyło” do słowników przedszkolaków, jak wiele pomysłów zrodziło się pod wpływem usłyszanych historii, o ile wydłużył się czas koncentracji uwagi i jak bardzo powiększyła się pamięć dzieciaków. No i oczywiście radość z tych wspólnie spędzonych chwil również jest niepoliczalna! Jesteśmy przekonani, że właśnie te niewymierne efekty są najcenniejsze i pozostaną na długo z naszymi przedszkolakami. Dziękujemy Wam, drodzy Ojcowie, za każdą minutę poświęconą na czytanie w grupach i za uśmiechy, które dzięki Wam pojawiły się na twarzach naszych „Węgielków”. Mamy nadzieję, że to nie koniec, że kolejne edycje akcji przed nami. A tymczasem życzymy wielu wspaniałych chwil z książką. Niech to zaczytanie towarzyszy Węgielkowym Rodzinom na wakacyjnych szlakach – nie tylko w deszczowe dni!

Pod batutą DO-MI-SOL czyli jesień w muzyce

O muzyce można pisać, o muzyce można śpiewać, muzykę można tworzyć, można do niej tańczyć, można ją malować. Węgielkowe przedszkolaki uwielbiają to, co daje okazję do twórczego działania. A jak bawią się z Panią Muzyczką? Zobaczcie sami:

MUZYCZNO-RUCHOWE ZABAWY PSZCZÓŁEK, BIEDRONEK i MOTYLKÓW

ROZŚPIEWANE i ROZTAŃCZONE KANGURKI, TYGRYSKI i ZAJĄCZKI

MUZYCZNE PODSUMOWANIE SÓWEK i WIEWIÓREK

Wycieczka po Węgielku :)

Kolejny tydzień węgielkowej przygody naszych trzylatków dobiegł końca. Trudno uwierzyć, że węgielkowy próg przekraczamy już od ponad miesiąca. Ponieważ Pszczółki, Biedronki i Motylki znają swoje sale całkiem dobrze, to październik stał się idealny ku temu, aby wypłynąć na głębsze wody. Wybraliśmy się na wycieczkę po całym przedszkolu. Wchodziliśmy po schodach kurczowo trzymając się barierki, sprawdziliśmy gdzie jest sala psychomotoryczna, odwiedziliśmy starsze grupy i zobaczyliśmy gdzie w kaplicy mieszka Pan Jezus. A to dopiero początek, bo przed nami jeszcze wiele odkryć i zabawy w naszym nowym przedszkolu!

Hello everyone

Hello everyone, me and Cookie are so happy to see you again 🙂 W taki oto sposób przywitaliśmy się w tym roku przedszkolnym z naszym znanym lub dla niektórych przedszkolaków nowym przyjacielem – Cookie’m. To taki kotek o słodkim imieniu, ponieważ Cookie oznacza ciasteczko. Cookie często towarzyszy nam na zajęciach, ale jak przystało na kota, często śpi w pudle pani Beatki, więc najpierw musimy go obudzić i się przywitać: Cookie, wake up! Hello, how are you? Czasem Cookie przyprowadza przyjaciół – na przykład Kangurzycę (a kangaroo) o imieniu Lulu 😊. Umiemy się już przywitać piosenką na kilka sposób, policzyć nawet do 20 (bananów i ziemniaków 😊), rozróżnić kolory tęczy, a nawet odnaleźć kolory wokół nas. Na pewno do nas również przyjdzie Pani Jesień i oczaruje swoim bogactwem.
Jak cudownie, że język angielski towarzyszy nam w wielu chwilach całego dnia – na świetlicy, na posiłkach, na modlitwie, a nawet na audycji. See you later Alligator, in a while Crocodile!