Wizyta wiewiórki Basi

„Rudy ogon, ząbki długie,

jakiś zwierzak szyszkę skubie,

wiewióreczka mała, chuda,

robi w lesie różne cuda.”

 

Czy już wiecie kto nasmodwiedził? Tak!! To Wiewiórka – nasz leśny przyjaciel! Zagościła w grupach 3-latków.
Była bardzo głodna, więc Motylki, Pszczółki oraz Biedronki z chęcią ją nakarmiły! Do jej brzuszka wpadło dużo smakołyków, przede wszystkim żołędzie i orzeszki, które uwielbia. Nasze przedszkolaki spisały się fenomenalnie – Wiewiórka nie
wyszła od nich głodna i na dodatek zebrała jeszcze zapasy na zimowe ciężkie czasy. Nasze maluchy doskonale wiedziały jak o nią zadbać. Wcześniej wysłuchały opowiadania o wiewiórce Basi, która zamiast robienia zapasów na zimę, ciągle się
bawiła! Niestety biały puch za oknem bardzo ją zaskoczył i nie wiedziała co ma zrobić, nie zebrała ani jednego orzeszka … Na szczęście miała wspaniałych przyjaciół, którzy podzielili się swoimi zapasami! Maluchy z ciekawością wsłuchiwały się w
dalsze losy wiewiórki. Te urocze stworzenie zaciekawiło wszystkich swoim pięknym, rudym ogonkiem, dlatego nasze najmłodsze grupy postanowiły wykonać prace plastyczne – ozdabiały wiewiórkowe ogonki. Robiły malutkie pomarańczowe
kuleczki z bibuły i wyklejały puszystą rudą kitkę, ćwicząc przy tym swoje paluszki. Ile przy tym było śmiechu? To tylko wiedzą nasze 3-latki. Zapytajcie, a z chęcią Wam wszystko opowiedzą!

Sówki wśród ziół

Co może wyrosnąć z małego ziarenka? Jak pachnie bazylia? Czym różni się siano od słomy? Czy koty i psy mogą żyć w zgodzie? Na te i inne pytania Sówki szukały odpowiedzi podczas wycieczki do zaprzyjaźnionej zagrody edukacyjnej
„Niezłe Ziółka” w Mikołowie. Na miejscu czekało na nie wiele atrakcji: mogły pogłaskać kotki i pieska, oglądały króliczki
i szczotkowały konia o imieniu Bajka. Poznały zapachy wielu ziół i przypraw, a na koniec mogły samodzielnie zasiać pszenicę, którą zabrały do domów, by ją pielęgnować. A w tym wszystkim nie przeszkodził im deszcz, który tego dnia siąpił z nieba. Mimo pochmurnej pogody, z dziecięcych twarzy nie znikały uśmiech, zachwyt i zaskoczenie – które na przemian się pojawiały. I choć Wiewiórki i Liski musiały odwołać swój wyjazd to nie martwimy się: Co się odwlecze, to nie uciecze!

"Jesienne galerie"

Po niezwykłym wydarzeniu, jakim była wizyta Pani Jesieni, nasze kochane Maluszki doskonale wiedzą już jaka pora roku teraz trwa i jak pięknie zmienia się świat. Tę kolorową porę roku Biedronki, Motylki i Pszczółki przedstawiły we wspólnych pracach plastycznych. Galerie jesiennych prac podziwiaćmogli Państwo przy każdej z sal. I pomimo, że jesień przynosi też
deszczowe i szare dni, to w naszym Węgielku stale jest pięknie, jesiennie i kolorowo!

"Strażak, policjant, listonosz, krawcowa – poznajemy zawody"

Wrzesień w grupie 4-latków minął nam niezwykle radośnie, ale i bardzo ciekawie. Dzieci z wielkim zaangażowaniem brały udział w codziennych zajęciach, wśród których szczególnie interesujące okazały się te, na których mogliśmy zgłębiać
tematykę zawodów. Poza zaprezentowaniem profesji wykonywanych przez rodziców każdego przedszkolaka, Kangurki i Tygryski dowiedziały się również, na czym polega praca piekarza, listonosza, lekarza, strażaka, policjanta oraz
krawcowej. Aby dokładnie przyjrzeć się tej ostatniej, zaprosiliśmy wyjątkowego gościa – Panią Ulę, którą na co dzień widujemy w Węgielku, a która opowiedziała nam o swoim drugim zawodzie, zaprezentowała wiele ciekawych rekwizytów,
materiałów i przyborów, a także pokazała jak zdjąć miarę, aby uszyć dobrze dopasowaną sukienkę. Po tym spotkaniu każdy z nas zapragnął sięgnąć po igłę i nić!

„Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone.”

Nie inaczej było u naszych przedszkolaków. Najstarsze grupy, czyli Liski, Wiewiórki i Sówki, zaangażowały się w pisanie listów. Przy każdej sali znalazła się skrzynka pocztowa, do której dzieci wrzucały przygotowane listy. Czy łatwo napisać list? Można by pomyśleć, że tak. Wystarczy przygotować kartkę, kopertę, coś do pisania i kolorowania. I już. Czy aby na pewno? Nie. Trzeba zrobić coś więcej – trzeba się zaangażować i poświęcić swój wolny czas, żeby zrobić drugiej osobie miłą niespodziankę. To jest właśnie hojność, której chcemy się uczyć między innymi przez takie inicjatywy. Chcemy pokazać, że warto robić coś bezinteresownego dla drugiej osoby, bo „taka wspaniałomyślność otwiera nasze serca i wzbogaca nas”.
Dziękujemy również wszystkim rodzicom za ich hojność i wspólne przygotowanie listów z dziećmi. Wielkie otwarcie skrzynek pocztowych na listy nastąpiło na przełomie września i października, a panie na kilka chwil zamieniły się w doręczycieli listów. Najważniejsza jednak była radość i uśmiech na twarzy każdego dziecka, które otrzymało swój „prezent”. Czy warto być hojnym? Takie inicjatywy pokazują, że tak.